Ostatnia intryga/misja Kiszczaka czyli - testament martwego ubeka:

 

Tylko nieśmiało przypomnę, że gdzieś są jeszcze Teczki (zamordowanego) Jaroszewicza

Ostatnia intryga/misja Kiszczaka
czyli - testament martwego ubeka:

Słowacki kiedyś napisał:
"Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna,
Co mi żywemu na nic...tylko czoło zdobi;
Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,
Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi".

Zgadza się z tego tylko ostatnie słowo - przerobi.
Oj, PRZEROBI, przerobi....

Bądźcie Państwo ostrożni w ocenie obecnych wydarzeń. Polecam waszej uwadze wywiad z panem Kiszczakiem, który JEDNOZNACZNIE zapowiada obecne wydarzenia
http://www.se.pl/…/przepraszam-wszystkich-chce-stanac-przed…

W grudniu 2014 roku, bwana Kiszczak - bardzo już chory, doprowadzany do lekarza na polecenie sądu (sprawa dot. stanu wojennego) powiedział tak: "Myślę, że kiedyś, a właściwie już niedługo, po mojej śmierci, cała prawda o przemianach w naszym kraju wyjdzie na jaw".

No i obecnie jesteśmy świadkami, jak te słowa się spełniają.
Czy aby na pewno?!

Uważajcie, zjadacze chleba.
Bo jesteście nieprzerabialni na anioły. Jesteście ludźmi - zwykłymi ludźmi - i w tym wasza największa siła. Nie wyrzekajcie się tej siły, swojego zdrowego rozsądku, dla nieosiągalnych marzeń czy właściwości.

Poecie nie wyszło przerobienie nas na kogoś lepszego czy świętszego... Uważacie Państwo, że zrobi to mistrz gier - były minister od policji politycznej, który startował jako ręka-noga-mózg na ścianie w Informacji Wojskowej u boku Sowietów - późniejszy bandyta cwany i okrzesany, zza biurka?!

Drodzy moi, nas można na anioły przetworzyć tylko w jeden jedyny sposób, który akurat pan Kiszczak najlepiej znał.

Strzał w głowę.

Najlepiej w kark, żeby móc odskoczyć i niczym się nie dać ochlapać, nie upaprać - i zachować czyste ręce.

Uważajcie, uważajcie.

Bardzo chciałabym poznać materiały źródłowe do prawdziwej historii Polski. Ale wiem, że akta esbecji to jedynie droga do prawdy, a nie sama prawda.

Uważajcie, kochani uważajcie. Ten cwaniak to zaplanował. "Myślę, że kiedyś, a właściwie już niedługo, po mojej śmierci, cała prawda o przemianach w naszym kraju wyjdzie na jaw".

PS.Tereska (cześć, Tereska!) dla "Rzepy": "Pytana, dlaczego zdecydowała się zrobić to dopiero teraz, po tylu latach przekazać notatki do IPN, odpowiada: Mój mąż był nastawiony na ochronę polskiego bohatera.
Wdowa zaznaczyła, że gdyby nie jej mąż, Lech Wałęsa nie zostałby bohaterem narodowym. - Nie byłoby nagrody nobla dla Polaka - mówiła."

Warto zaznaczyć, że pierwszy kontakt wdowy z IPN miał miejsce kilka tygodni temu. Zatem czas i miejsce - tu i teraz - na wybuch tej bomby - został wybrany przez... no właśnie przez kogo i dlaczego?

PS. 2. Bwana Kiszczak poświęcił całe życie jednej sprawie - UTRWALANIU USTROJU, zabezpieczaniu interesów określonego środowiska - układu, przypieczętowanego niewinną krwią.

Przez całe życie pan Kiszczak niezmiernie sprawnie konserwował i stabilizował dobrobyt zbrodniczej kasty, powiązanej siecią zależności rodzinnych, wspólną pracą i przeszłością, pochodzeniem oraz sowiecką, kagiebowską ideologią.

Jeżeli chcecie Państwo wierzyć w nawrócenie się tego człowieka w ostatnich miesiącach - w ostatniej godzinie, to jesteście szlachetniejsi ode mnie. Bo ja nie jestem idealistką; trzeźwo myślę.

Zważcie, że chcecie - oprócz tego, ponadto, jednocześnie - uwierzyć w fakty nieprawdopodobne.
W to, że nie wie, co robi żona ober-czekisty, współtwórczyni jego pozycji zawodowej oraz budownicza wielu z przełożeń pana Kiszczaka. Pani kuta na cztery nogi, zdolna bez wpadki i bez konsekwencji dorobić rogi temu ober-czekiście.

Szansa na to, że ta pani jest osobą o "stonowanej inteligencji", jak to ktoś określił - jest nikła. A gdyby chodziło o chorobę starczą otępienną, to pan Kiszczak miał czas dostrzec objawy i odpowiednio się do tego przygotować. Zakładam więc, że obecnie nie stało się nic niezgodnego z jego wolą i zamiarem.

Chcecie uwierzyć w to, że starszej pani, zaopatrzonej w mieszkanie, samochód, dzieci oraz ponad 7 tysięcy miesięcznie - potrzeba pieniędzy na życie.... Tak bardzo, iż dobrowolnie ubiera się w kontakt z organizacją o nazwie IPN - formalnie, na papierze - wrogą wobec jej męża i jego życiowej misji?!

Nie można nikogo oszukać, bez "współpracy" oszukiwanego - zawsze decydujące jej jego nastawienie.... czy nierealistyczne, marzycielskie, chciejskie usposobienie. Uważajcie.

Polecam doskonały tekst Ewaryst Fedorowicz
http://blog.wirtualnemedia.pl/ewary…/…/uklad-poswieca-walese

Bo patrząc na sprawy logicznie - na zimno, bez chciejstwa, bez złudzeń - to mamy do czynienia z jednym jedynym pewnym skutkiem.

Pewna część "opozycji" zostanie skompromitowana - i odskoczy w eter... - trafi do niebytu - niczym człon od rakiety.

Wałęsa z wozu, koniom lżej.
Ale reszta Układu - pozostanie. Wóz pojedzie dalej.
I to wy - na własnych plecach - będziecie go wlec w przyszłość.

Uważajcie, coś jest nie tak.