Gdyby żył Nixon, to żałowałby, że nie był Polakiem

Opowieści o redakcyjnym praniu mózgów. Ciekawe, ale za komuny to się odbywało mniej oficjalnie - i dotyczyło 3-5 osób z działu politycznego - więc znam to tylko z opowiadań, bo byłam w dziale krajowym albo reportazu.

"Demokratyczne dziennikarstwo", które walczy o wizerunek rządu. Takimi metodami.

Bo IV władza - jak wszyscy wiedzą, stanowi filar dla nieodpowiedzialnego rządu, który podejmuje decyzje szkodliwe dla państwa oraz niebezpieczne dla praw obywatelskich. No i kosztowne na kilka sposobów.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10204964330455711&set=gm.5193277...