(9) Komunikat dla zdrajców....: PANOWIE PERES I NETANJAHU, NACZELNI ANTYSEMICI ŚWIATA, RAZEM Z KSIĘDZEM TRZECIAKIEM (cz. A)

http://konieczna.eu/9-komunikat-dla-zdrajcow-panowie-peres-i-netanjahu-n...

List otwarty do resortowego dziecka, pani Anny Karoliny Kłys (9)

PANOWIE PERES I NETANJAHU, NACZELNI ANTYSEMICI ŚWIATA, RAZEM Z KSIĘDZEM TRZECIAKIEM (cz. A)

 
Pani napisała tak: „Czy jest coś gorszego niż ośmieszanie Polski i Polaków?! Czy może być coś bardziej antypolskiego, niż wykrzywianie, przekłamywanie własnej historii?!
I to w sytuacji, kiedy potomkowie emigrantów z lat 20. i 30., znający powody porzucenia Polski z przekazów i legend rodzinnych, dowiadują się teraz, że wszystko o czym słyszeli lub czytali w pamiętnikach prababek i pradziadków to kłamstwa???”
 
Dla weryfikacji pretensji prawnuczek i prawnuczków, którzy biorą serio legendy rodzinne, przeskoczmy o 80 lat do przodu i ze 2,5 tysiąca kilometrów. Zajrzyjmy do współczesnego Izraela.

 

Potomkowie żydowskich emigrantów z lat 20- oraz 30-tych stanowią dzisiaj w Izraelu zrąb bardzo wpływowego, ale mniejszościowego odłamu zwanego haredi (lub charedi, taką pisownię też widziałam) –

Łatwo sprawdzić (strony genealogiczne), że w znacznym stopniu przyjechali z ziem polskich – to Żydzi rosyjscy, niemieccy i ukraińscy, ale repatriowani spod naszych przedwojennych adresów. Tak samo jak Pani bohater, pan Hersz Cukier.

 

W Izraelu podejmują te same zachowania, co kiedyś w Polsce.

Żydowska większość narodowa w Izraelu ma z haredi dokładnie te same problemy, co Polacy przed wojną z ich pradziadkami. Kropka w kropkę. I broni się tymi samymi metodami. Kropka w kropkę

 
To są ultra ortodoksyjni Żydzi. Jak ocenił prezydent Szimon Peres, stanowią zagrożenie dla fundamentów państwa oraz obyczaju. Cytuję inną wypowiedź: „są kamieniem u szyi Izraela”.
 
Przed 80 laty tymi samymi słowami (kropka w kropkę: fundament, obyczaj i kamień) diagnozował działacz społeczny ksiądz Stanisław Trzeciak problem naszego współżycia z ich pradziadkami.
 

To kolejna wewnętrzna sprawa mniejszości żydowskiej, a nie polska.

To kwestia niekompatybilności demokracji oraz grupy, która ponad państwo państwowe stawia regułę wyznaniową; nierozwiązywalny problem multi-kulti.

Zatem i w tej sprawie wstrzymam się z zaprzeczaniem księdzu Trzeciakowi, proszę Pani.
Przodem panowie Szimon Peres i Binjamin Netanjahu, naczelni antysemici świata.
 
 
 
Inne teksty księdza cytują z kolei (co do kropki) izraelscy politycy, gdy mówią o Palestyńczykach.
 

W tym rzecz, że haredi popierają Palestyńczyków, czyli wyłamują się z sympatiami politycznymi z łona wiekszości izraelskiego społeczeństwa.

Palestyńczycy zaś w Izraelu odgrywają tę rolę, którą przed wojną w Polsce grała – np. żydokomuna. Te same zagrożenia, infiltracja, terroryzm, zaś w tle wielka i wroga siła, zbrodnicza totalitarna ideologia (wtedy komunizm, dzisiaj islam).

To ten sam mechanizm poplecznictwa dla niebezpiecznych sił zewnętrznych, który w latach 30-tych Polskę wykończył (Niemcy i Ukraińcy naturalnie dołożyli swoje, a jeszcze byli Białorusini i Litwini) – . A ściślej niewiele dał szans Polakom normalnie popracować nad państwem w trakcie międzywojnia, a od połowy lat 30-tych szykować się do wojny.

 
Zobaczymy, jak sobie poradzi z mniejszością narodową izraelski rząd i większość społeczeństwa.
To jest gra o życie Izraela – tak samo jak kiedyś była, jak teraz jest, gra o spójną i silną Polskę.
 
 
Chcą państwa w państwie w Izraelu
 
Problem zaczął się, gdy haredi osiągnęli 10% społeczeństwa izraelskiego – mniej więcej jak w Polsce.
 
Masy izraelskich patriotów są przerażone rujnującym wpływem haredi na moc i stabilność państwa.
Haredi sympatyzują z wrogiem, nie głosują.
 
Odmawiają służby wojskowej i nie pracują, więc nie płacą podatków.
Żyją z zasiłków (u nas to były praktyki monopolistyczne w kilku branżach).
 
I mają mnóstwo dzieci. 60% populacji jest nieletnia, więc rodzina rozwija się jak pożar.
 
Mają roszczenia, że społeczeństwo ich będzie utrzymywać – to znaczy pozwoli im, bez krytyki, kultywować ich sposób życia, niepomiernie zbożny, swoim kosztem.
Mają oczekiwania, że społeczeństwo dopasuje się do ich roszczeń lub obyczaju: a gdy ktoś nie słucha lub sobie zyczy cofnąc im przywileje, to go obrzucają kamieniami jak w Przytyku. Ponieważ idą z duchem czasu, to wala kamieniami, paląc opony, z krzykiem "Gevalt!" na znak, że to im sie krzywda dzieje.
 

Żądają autonomii. Nawet pewnych dzielnic w Jerozolimie.

Nawet osad na Zachodnim Brzegu, gdzie mieszka ich bardzo wielu.

To znaczy mniej więcej, że chcą się odizolować od otoczenia (od Izraela), w którym większość wyznaje religię mojżeszową i rządzić się własnymi prawami na terenie, który uważają za własny, lecz to teren o który walczył cały Izrael (oprócz nich, bo nie chodzą do wojska), za którego zagospodarowanie zapłacił cały Izrael (oprócz nich, bo nie pracują) i prowadzić własną politykę (z Arabami, czyli antyizraelską).

Chcą państwa w państwie w Izraelu, tak samo jak go przed laty chcieli w Polsce… – na co im przystali dopiero Niemcy podczas okupacji, acz jedynie pod swoim protektoratem. Te ich miasta-państwa to były getta.

 
Władze Izraela i większość społeczna teraz oceniają, że przez tę grupę ok. 0,5-07 mln stanowczych Żydów, którzy mają własną wizję, może pójść w eter wysiłek setek lat całego żydowskiego świata nad odbudową Ojczyzny. Biliony dolarów, wydane przez prawie 100 lat, kilka krwawych wojen oraz kosmicznego trudu nad budową państwa-azylu, w którym każdy Żyd ma dom.
 
Tak samo myśleli Polacy 80 lat temu, gdy mieli 3 miliony ortodoksyjnych Żydów na pokładzie, których na polską ziemie podczas zaborów deportowali im karnie Niemcy i Rosjanie.
 
Tak samo myśleli Polacy, gdy ta grupa Żydów zaczęła zagrażać suwerenności ich tragicznej  Rzeczpospolitej, którą budowali mając 5-8% procent majątku narodowego, gołymi rękami.
 
To była nasza Rzeczpospolita – spełnienie snu po 123 latach niewoli... Zapłacona krwią i blizną.
Tak samo jak krwią i blizna oraz snami został zapłacony Izrael, zwłaszcza na Zachodnim Brzegu.
 
 
Obecnie izraelskie społeczeństwo robi demonstracje przeciwko haredi.
Żydzi ateiści z Izraela bardzo nieładnie ich nazywają na forach.
 
I tak dalej i tym podobne. Sytuacja się rozkręca. To jest dosłownie to samo co u nas przed wojną, z poprawkę na lokalne klimaty i sposoby oraz te 80 lat różnicy w politycznym obyczaju.
 

Władze państwowe – izraelskie – pracują nad tym, żeby haredi nie popierali Palestyńczyków. Tego samego chcieliśmy. Żeby nam nie ściągali komunizmu na głowę. Żeby sobie darowali sentymenty do obu wrogów, które dla wszystkich były śmiertelnie niebezpieczne. Dla nas tak samo jak dla nich.

Władze państwowe - izraelskie mają dość traktowania ich jak dzieci specjalnej troski, niańczenia, odpuszczania obowiązków oraz puszczania im płazem. Nie chcą obywateli na innych prawach, chcą żeby dorośli. U nas było to samo.

Władze państwowe – izraelskie – pracują nad tym, żeby haredi podjęli pracę czyli włączyli się w wytwarzanie dochodu narodowego; żeby asymilowali. Tego samego chcieliśmy od ich pradziadków.

Władze państwowe słyszą od haredi uwagi, że tępią prawowiernych Żydów.

I że społeczeństwo izraelskie – jest, powiedzmy, przypadkowe.

Minęło 80 lat i historia w 100% przyznała rację ówczesnej Polsce i ówczesnym Polakom. Ba! endekom – choć to by należało osobno wykazać.

Szkoda, że pewien odłam mniejszości żydowskiej w Polsce – oraz społeczeństwo w Izraelu są wychowywane na wspomnieniach prababek, które spisują córki ubeków, zamiast na faktach historycznych, co pozwoliłoby nam się dogadać po iluś pokoleniach.
 
Jak my katolicy mamy Rodzinę Radia Maryja, tak inne religie mają swoje radykalne nurty.
I problemem nie są religie ani narodowość, kolor skóry czy co tam.
Problem w skrajnościach filozofii, w indywidualnych i grupowych skrajnych zachowaniach –
 

Chyba Bóg Ojciec szydzi z Ukrainy, tak samo jak z Izraela – i bierze pomstę za krzywdę Polski i Polaków. Za te sto lat niesprawiedliwego osądu, szkalowania. Gdyż polskie racje – te przedwojenne – wypływają z głębin w całej okazałości.

Jako najszczęśliwsza opcja. Tolerancji.

Nie ziściła się w II Rzeczpospolitej, wskutek własnych wizji ówczesnych Żydów oraz Ukraińców.

 
Nas to kosztowało co najmniej połowę z tych 6 milionów zamordowanych podczas Polskiego Holocaustu. Nie wiem, ilu Żydów przez to umarło, ale zapewne prawie wszyscy z umarłych. Ale to wszystko nie nasza sprawa. Nie mielismy na to wpływu: sami zainteresowanie tego nie chcieli - konsekwentnie, od pierwszych chwil Niepodległości. A dzisiaj ich prawnuki maja do nas żal, ze mamy dzieci proste.
 
PS… widzę po Pani tekście, odżywa idea, żeby wrócić po starych śladach, na żyzne popioły, do „domu”, który zawsze jest tam, gdzie nas nie ma.
Czy Izrael rozważa repatriację haredi do Getta Polin, że zapytam wprost? –
 
Czy Pani książczyna ma związek z tym seryjnym wydawaniem paszportów polskich w Tel Avivie ludziom, którzy nie znają polskiego, o czym donosiła prasa?
 
Warto pomóc Izraelczykom pomóc ominąć europejskie embarga, ale lepiej myśleć kilka ruchów do przodu – i nie własnym kosztem. Polskie obywatelstwo zobowiązuje do poczucia obywatelskiego wobec Polski.
Dlaczego nie wystarczy pobyt czasowy, żeby handlować? – Chińczykom jakoś wystarcza.
 

Mnóstwo krwi wsiąkło w tę moją ziemię. Żądam szacunku dla tego depozytu.

A Żydzi to naród, który ma swoją Ojczyznę i własny depozyt krwi, proszę Pani. Nazywa się Izrael.